Aktualizacja: Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

Lifestyle 166 Comments
Aktualizacja: Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

Ja swoją ,,przygodę” z przenoszoną, niezdiagnozowaną boreliozą przeżyłam. ,,Przeżyłam” nie jest tu potraktowane przypadkowo – nie chodzi o ,,przeżycie” pięknego doświadczenia, tylko pozostanie po stronie ,,życia”, bo ta franca ma to do siebie, że zabija. Podstępnie, ukradkiem, ale cholernie skutecznie. Wygrałam. Dlatego popełniam ten radosny post, żeby każdemu, kto będzie tego potrzebował pomóc chociaż wpaść na pomysł, że może to ta paskuda spowodowała, że nie pamiętasz wczorajszego wieczoru…
Zobacz jak wykryć i zabić francę

Jak nie spieprzyć sobie wakacji? Zakynthos 2016.

Podróżuję 6 Comments
Jak nie spieprzyć sobie wakacji? Zakynthos 2016.

Mój rok licząc od ostatnich wakacji był jakimś nadludzkim maratonem. Maratonem, który pragnęłam chociaż przez chwilę… wyleżeć. Stąd decyzja, żeby pojechać na WCZASY – zabawny wyraz. Podróżować umiem sama i robię to cały czas, nie potrzebuję w tym celu absolutnie żadnej pomocy. Ale tym razem chciałam mieć po prostu tydzień spokoju. Niech mi zawiozą tyłek na ten własny leżak, o który nie muszę się bić i podstawią obiad pod twarz. Takie miałam marzenia. Ale jak już przyleciałam na Zakynthos, doświadczyłam totalnego luzu i spokoju, a następnie minęły 2 pełne doby i zaczęłam zastanawiać się CO JA TU DO CHOLERY BĘDĘ ROBIŁA, NIE UMIEM TAK SPĘDZAĆ CZASU.

I wtedy wchodzi ona, cała na biało – GRECKA WYSPA.

Co zrobić, żeby WCZASY były piękne

Rafał Maślak – strażak, który po 2 latach zgasił wszystkich…

SHOWbzzz 1 Comment
Rafał Maślak – strażak, który po 2 latach zgasił wszystkich…

Pamiętam doskonale – był gorący dzień, równie gorący jak klata Rafała Maślaka, którego miałam wtedy przepytać jako nowego Mistera Polski. Przyznaję, szłam na ten wywiad trochę śmiejąc się pod nosem, bo kto do cholery widział, żeby kiedykolwiek media interesowały się Misterem Polski? Fakt, że akurat NIM zainteresował się świat zwiastowało początek interesującej historii. Historii, która jednak według wszystkich z branży miała zakończyć się miesiąc później… ,,pojawi się i zniknie”.  Pamiętam jak realizując ten materiał (jeszcze wtedy dla Pudelka TV), poprosiłam Rafała o zdjęcie koszulki, bo ,,przebitki będą ciekawsze”. Zdjął, ale raczej niechętnie. Już wtedy pomyślałam, że nie jest po prostu zwykłym przystojniachą, który bazuje tylko na wyoliwkowanym ciele. Ale nigdy w życiu nie pomyślałabym, że ten Pan, którego właśnie nagrywam na siłowni tak mocno podbije polski show biznes i pokaże wszystkim jak strasznie strasznie strasznie nie mieli na jego temat racji…

Czytaj dalej…

Dlaczego Światowe Dni Młodzieży powinny jarać Cię jak pochodnia?

Lifestyle 3 Comments
Dlaczego Światowe Dni Młodzieży powinny jarać Cię jak pochodnia?

Światowe Dni Młodzieży – razem z nimi przeszliśmy do historii. Jesteśmy krajem, w którym Papież jest jedenasty raz, co powoduje, że wyprzedziliśmy cały świat. Nawet w wielkich Stanach Zjednoczonych wizyt było tylko 10. Pisząc to nie chodzi mi o żadną rywalizację, bo nie o to nie o to. Piszę, ponieważ to co odbywa się w naszym kraju jest ważnym wydarzeniem historycznym, z którego powinniśmy być dumni jako Polacy, jako patrioci. Tymczasem bardzo często przewijają mi się przed oczami treści prześmiewcze, drwiące z tego wielkiego Święta. Święta, które przyciągnęło do naszego ostatnio ,,delikatnie” skompromitowanego kraju setki tysięcy ludzi z całego świata. Tysiące, które później w ten świat pojadą i powiedzą ,,spoko, Polska to nie zaścianek i nie ma niedźwiedzi polarnych” (to nie żart, studiując za granicą dowiedziałam się, że było to skojarzenie połowy studentów z innych kontynentów na temat Polski).

My bardzo potrzebowaliśmy tych Światowych Dni Młodzieży – żeby odczarować się na świecie, żeby zobaczyć, że powinniśmy być i jesteśmy jego cześcią, a nie Polską Zosią Samosią, a także przypomnieć naszemu Kościołowi jak do cholery powinno wyglądać kultywowanie wiary.

obrazek wyróżniający: Instagram.com @mdyjuk

Czytaj dalej

Living on the island…

Lifestyle, Podróżuję 3 Comments
Living on the island…

Living on the island. O niektórych rzeczach można opowiadać ale czasem warto je tylko pokazać.

Zanim odkopię się w mailach, a potem wielowątkowo rozpłynę się nad wypadem na greckie wyspy – odrobina klimatu.

Tak, pierwszy raz od długiego czasu zdecydowałam się na wakacje częściowo leżące i był to piękny wybór. Leżałam o tu, o tak.

Photo: Karol Niziołek The Other Side 

Zobacz zdjęcia

Spotkałam Bohatera… BohaterON

Lifestyle, SHOWbzzz Leave a comment
Spotkałam Bohatera… BohaterON

Jakiś czas temu popełniłam post tłumaczący na czym polega moja praca – tak dla wyjaśnienia wszystkim, którzy myśleli, że chodzi o coś na poziomie śledzenia losów Warsaw Shore. Zajmuję się różnymi aspektami rozrywki, kultury i show biznesu, a jest bardzo wiele i zaliczają się do nich często zupełnie niegwiazdorskie wydarzenia. Jednym z nich była premiera ,,Tacy jak my”, czyli filmu nawiązującego tematyką do Powstania Warszawskiego. Właśnie tam miałam porażającą przyjemność poznać i porozmawiać z kimś totalnie szczególnym…

Oto Bohater…

Opener 2016… Melanż, który ma sens.

Lifestyle Leave a comment
Opener 2016… Melanż, który ma sens.

Na Openera jeżdżę od lat, do tego zawsze ku zdziwieniu wielu wybieramy nocleg na polu namiotowym. Stado dziewczyn, które w swoich pracach codziennie zakładają szpilki, albo chociaż koszulę i szminkę i robią poważne rzeczy (oprócz mnie jeżeli chodzi o powagę :P).  Czy mogą kupić piękny nocleg z klimatyzacją? No mogą.  Ten jeden raz w roku wybieramy jednak walkę o cień, walkę o ciepły prysznic, jedzenie na trawie i ryzyko, że ,,kwatera” odfrunie razem z burzą. Kochamy to, tak po prostu.

Dlatego moment, w którym rozbiłam się o hasło ,,KARNETY Z POLEM WYPRZEDANE” mocno mnie zmroziło. Walka o karnet Z POLEM trwała długo, ale zaryzykowałam, pojechałam bez biletu będąc gotową spać nawet w samochodzie. Udało się. Tak zaczął się kolejny maraton, maraton który trochę uzdrawia duszę i przypomina PO PROSTU co jest w życiu najważniejsze.

Dlaczego festiwal przeżyty na 100%, z pełnym pakietem nawet pozornych niedogodności jest taki piękny? Opener 2016.

Fotografia tytułowa: Piotr Tarasewicz.

Zobacz, przeczytaj, poczuj

Nadzieja jest wte­dy, gdy jest cias­to. Cias­to jest zawsze. #AkcjaNadzieja

Lifestyle, SHOWbzzz Leave a comment
Nadzieja jest wte­dy, gdy jest cias­to. Cias­to jest zawsze. #AkcjaNadzieja

Spójrzmy prawdzie w oczy – żyjemy jak pączki w maśle. ZDROWE, ładne i zadowolone. Trzeba czasem zrekomensować światu to, że to nas wybrał na szczęściarzy i wysłać małe ,,dzięki” w kosmos. Nie namawiam tu (tym razem) do adopcji psa czy spaceru ze staruszką – namawiam do czegoś znacznie prostszego, ale bardzo ważnego. 5 złotych – macie? Macie. Wasze 5 złotych może sprawić, że dzieciaki chore na nieuleczalne choroby pożyją… trochę dłużej. I niech mnie wyrzuci ze znajomych lub odlajkuje każdy, kto jest na tyle leniwym pączkiem, że nawet nie doczyta o co chodzi.  #AkcjaNadzieja

O co chodzi?

Ciało i metal…

Lifestyle Leave a comment
Ciało i metal…

Dobrze jest mieć swoje odskocznie. Różne. W pracy robimy czasem rzeczy, które (chociaż fajne) nie oddają w 100% naszego poczucia estetyki. Bo to czyjaś estetyka, w czyimś świecie, spełniająca czyjeś oczekiwania –  odbiorcy / widza / klienta. Moją w pełni prawdziwą estetykę zostawiam na ,,po pracy”. Wskakuję wtedy w metaliczny bomber i robię znudzoną minę, chociaż wcale nie jestem znudzona. I czy to się spodoba szerokiej publiczności to nie ma większego znaczenia, bo dla szerokiej to ja już inne cuda robię. Jak Tobie się podoba to fajnie – starczy.

Zobacz zdjęcia