Ibiza – cała prawda o wyspie owianej legendą…

Miejsca Leave a comment
Ibiza – cała prawda o wyspie owianej legendą…

,,Jedziemy na Ibizę?” padło pytanie. Czy byłam przekonana od razu? Wcale nie. Moja wizja naćpanych lub pijanych osobników wymiotujących przy basenie hotelowym to nie moje eldorado. Z drugiej zaś strony słyszałam wiele dobrego od osób, które wiedzą co to wypoczynek na najwyższym poziomie. Komu wierzyć? Jaka jest prawda? Nie byłabym sobą gdybym nie sprawdziła czym jest ta najbardziej imprezowa legenda świata. Ibiza to wyspa, na której znajdziesz raj na ziemi pod warunkiem, że ominiesz… piekło. Wyspa sprzeczności, o której jeżeli wiesz wystarczająco zostanie miłością Twojego życia. Ja Ibizę pokochałam, ale żebyś Ty też ją pokochał/a musisz doczytać do końca… żeby się nie sparzyć. Ibiza – cała prawda.

Czytaj dalej

Podróż w pojedynkę. Czy to dla Ciebie?

Dusza, Miejsca 1 Comment
Podróż w pojedynkę. Czy to dla Ciebie?

Kiedy wpadasz na pomysł LECĘ DO BOŚNI, a do tego decydujesz, że jedziesz w pojedynkę wiedz, że wszyscy będą się na Ciebie dziwnie patrzeć. Delektuj się tym bo znaczy, że masz więcej odwagi niż wszyscy zdziwieni razem wzięci :) Przed chwilą wróciłam z samotnej wyprawy, która była totalnym ideałem. Czy podróż w pojedynkę jest też dla Ciebie? Czy dasz radę zapakować plecak i pojechać SAM/a w nieznane?  Sprawdźmy… :)

Czytaj dalej

Pasek na Bałkanach. Moja samotna podróż…

Miejsca 4 komentarze
Pasek na Bałkanach. Moja samotna podróż…

Może Bośnia nie jest końcem świata, ale z pewnością tym zdawała się moim bliskim, kiedy powiedziałam  ,,Lecę sama”.  Tak zaczęła się moja niezbyt długa, ale jednak wielka bałkańska przygoda. O tym jak dokładnie przetrwać samodzielną podróż i czy w ogóle jest dla Ciebie – o tym w kolejnym poście. Dzisiaj skupmy się na BOSKICH BAŁKANACH i jak sobie tam radzić jadąc na własną rękę, a nie ze zorganizowaną wycieczką.

Dużo rad, dużo zdjeć

Opener 2017 – spełnienie pod mokrym niebem…

Miejsca, Życie 5 komentarzy
Opener 2017 – spełnienie pod mokrym niebem…

OPENER 2017. Co roku pytają mnie ,,Serio, mieszkasz na polu namiotowym? DLACZEGO?” . Co roku odpowiadam ,,bo uwielbiam!”. Podczas tej edycji Opener’a  warunki atmosferyczne nie były w 100% rozpieszczające, a mimo tego tę survivalową formę pokochałam  jeszcze bardziej. Nie wiem czym zaczarowały mnie przemoczone ubrania czy zwiewający namiot, ale jestem zwyczajnie zachwycona. Istota mojego festiwalu drzemie w czymś zupełnie innym niż same koncerty – festiwal to cały pakiet WOLNOŚCI. Tam i w tych warunkach mogę sobie odpuścić. Nie interesują mnie wygody, luksus, prestiż czy ocena mojej ,,stylizacji”, kiedy stoję w kolejce pod prysznic. Tutaj jestem w pełni sobą, bez żadnego bagażu, że MUSZĘ, że WYPADA, że NALEŻY.  To jest moje niezmącone nieczym TU I TERAZ.

Przeczytaj więcej bo ładnie napisałam :D

Cześć Szczęście !!! Gdzieś Ty było cały ten czas?

Dusza 7 komentarzy
Cześć Szczęście !!! Gdzieś Ty było cały ten czas?

Sto lat temu założyłam bloga o ,,Skazanej na sukces”. Wtedy jako nastoletnia dziewczynka byłam święcie ale to ŚWIĘCIE przekonana, że SUKCES = SZCZĘŚCIE. Dochodzisz do jakiegoś magicznego momentu, w którym od teraz już wszystko jest dobrze, twoje życie jest jak błyszcząca tęcza i ogólnie jest totalnie ekstra już zawsze. Mocno się myliłam, bo szukałam szczęście nie tam gdzie było już od dawna… Chyba żeby na 100% się o tym przekonać najpierw trzeba ten sukces  osiągnąć… Przynajmniej tak muszą zrobić głupi ludzie mojego pokroju. Muszą dążyć do tych wszystkich zabawek z przepaską na oczach po to, żeby zorientować się, że są one co najwyżej dodatkiem i umilają ten najprostszy i najlepszy stan, który nazywa się zwykłym (niezwykłym) SZCZĘŚCIEM. Stan dostępny dla wszystkich – również tych, którzy nie mają grosza przy dupie, drugiej połówki  czy prawej ręki. Szczęście jest kompletnie niezależne od tego co masz lub czego nie masz, a także co osiągnąłeś i to jest ŚWIETNA INFORMACJA.

Zdjęcia: Karol Niziołek / karolniziolek.com

Czytaj dalej

Aktualizacja: Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

Życie 235 komentarzy
Aktualizacja: Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

Ja swoją ,,przygodę” z przenoszoną, niezdiagnozowaną boreliozą przeżyłam. ,,Przeżyłam” nie jest tu potraktowane przypadkowo – nie chodzi o ,,przeżycie” pięknego doświadczenia, tylko pozostanie po stronie ,,życia”, bo ta franca ma to do siebie, że zabija. Podstępnie, ukradkiem, ale cholernie skutecznie. Wygrałam. Dlatego popełniam ten radosny post, żeby każdemu, kto będzie tego potrzebował pomóc chociaż wpaść na pomysł, że może to ta paskuda spowodowała, że nie pamiętasz wczorajszego wieczoru…
Zobacz jak wykryć i zabić francę

Amsterdam… tam mieszka wolność. Przewodnik nieturystyczny.

Miejsca 1 Comment
Amsterdam… tam mieszka wolność. Przewodnik nieturystyczny.

Amsterdam – miasto, która ustaliło własne reguły gry. Tu wszystko stanęło na głowie i świetnie utrzymuje równowagę w tej pozycji.  Do pracy płynie się łódką, mieszka się na wodzie, przedmioty wnosi się się do domu oknem, jointy sprzedają w okienku jak u nas frytki, a sex można sobie po prostu… wziąć. Ale czy to wszystko powoduje, że to miasto jest wynaturzone, pozbawione zasad, dziwne czy niemoralne? O dziwo… WCALE. Oto moje złote rady jak to dzikie miasto okiełznać i dobrze spenetrować. Niech będzie to mój mały Przewodnik Nieturystyczny. 

Złote rady

3 kroki + 30 minut = dobry początek dnia…

Dusza, Życie 11 komentarzy
3 kroki + 30 minut = dobry początek dnia…

Dobra – każdy chce mieć taki początek dnia jak ten z poniższego zdjęcia – pies, gazetka, słoneczko. Myślisz sobie: u mnie to niemożliwe. Masz rację – na tym zdjęciu pozowałam, moje rano też tak nie wygląda :D Ale mam dla Ciebie przepis co zrobić, żeby Twoje rano było tak piękne, spokojne i harmonijne, że jedyne co będzie Cię obchodziło to jednorożce.

Co jest największą przeszkodą dobrego poranka w XXI-zapierdol-wieku? GŁOWA. Od ucznia, przez człowieka pracującego po matkę karmiącą – wszyscy mamy w dzisiejszym świecie multum różnych obowiązków, które jakoś nigdy się nie kończą, zapętlają się i STRASZĄ. Dlatego tak bardzo klasycznym schematem w dzisiejszych czasach jest chodzenie spać z burzą w mózgu i szeregiem (rozsypką) rzeczy do załatwienia na jutro, a następnie budzenie się już ze sztormem w głowie bo ,,co ja tam miałam do zrobienia…” i zaczynasz pościg od pierwszej minuty. STRASZNY BŁĄD. Początek dnia tuż po przebudzeniu jest kosmicznie ważny bo ma kluczowy wpływ na to w jakim nastroju i z jakim nastawieniem dobrniemy aż do wieczora.

zdjęcia: Karol Niziołek The Other Side 

Zobacz jak to zrobić

Przytrafił mi się efekt motyla…

Dusza 7 komentarzy
Przytrafił mi się efekt motyla…

,,Jeden moment, jedna decyzja, jeden ruch – może zmienić życie Twoje i innych ludzi”.

Bla bla blaaaaaaa. Prawda jest taka, że w zwykłej codzienności nie oddychasz szansami, nie wzdychasz nad wyborami. ŻYJESZ i już. Miałam tak samo, a potem przytrafiło się coś dziwnego. Jeden moment, w którym bez większego patosu czy nawet entuzjazmu powiedziałam ,,dobra, zrobię to” i była to najlepsza decyzja w moim życiu i… wielu innych życiach. Oto mój EFEKT MOTYLA.

Przeczytaj