Brodka rozwaliła. Nie tylko keyboard przed moja twarzą.

Lifestyle, SHOWbzzz Leave a comment
Brodka rozwaliła. Nie tylko keyboard przed moja twarzą.

Brodka po raz pierwszy z nowym albumem. Słyszę i wiem, że idę. Jak Brodka zrobi coś, to ja staję się hard userką tego czegoś. Pamiętam, że Granda była płytą, którą tak zajechałam w 2 miesiące, że musiałam kupić drugą. Poszłam na ten koncert z olbrzymią ciekawością, tym bardziej, że ostatni album nie zdążył jeszcze rozerwać mnie na strzępy. Powiem więcej – były obawy.
Zobacz jak narozrabiała

Piekielna prawda o Festiwalu w niebiańskim Cannes…

Podróżuję, SHOWbzzz 1 Comment
Piekielna prawda o Festiwalu w niebiańskim Cannes…

Pisałam ten post leżąc nad basenem. Idealnie prawda? Prawie. Gdyby nie fakt, że był to pierwszy moment, w którym miałam szansę USIĄŚĆ i się zrelaksować – chwilę potem miałam już lot do Polski. Przez 5 dni ja i moja ekipa nie mieliśmy nawet czasu, żeby… zjeść obiad. Żyliśmy w biegu i o kanapkach. Gdzie te wieczorne koktajle na plaży, gdzie liczne seanse światowego kina, gdzie te ekskluzywne wywiady z Georgem Clooneyem na tle palm? Prawda o Cannes jest taka: położone jest w raju, ale to co dzieje się na miejscu to urocze, pociągające ale jednak PIEKŁO.

Przeczytaj o prawdziwym Cannes

Berlin alternatywnie… 7 kroków, żeby poznać jego grzeszną duszę.

Podróżuję Leave a comment
Berlin alternatywnie… 7 kroków, żeby poznać jego grzeszną duszę.

Berlin… miasto z wielobarwną, wyzwoloną duszą. Dla tej tęczowej, a czasem czarnej duszy przyjeżdżają tu ludzie z całego świata.  Miasto, w którego żyłach płynie electro, street food, a doba nie ma ani początku ani końca. Jest też wieża Telewizyjna i Brama Brandenburska, ale nie jest to wpis, dla których wyjazd nie liczy się jeżeli nie wrócą z selfie z którąś z wyżej wymienionych. Oto mały przewodnik dla tych, którzy chcą liznąć Berlina, który wchłania, pociąga i kusi. Niektórzy nazwaliby ten teks ,,Berlin alternatywnie”, ale chyba chodzi o ,,Berlin tak na serio”. Przeczytaj, a jest spora szansa, że pod koniec tego tekstu kupisz bilet jeszcze na najbliższe wakacje.

Zobacz jak i dlaczego warto

Kocham na żywo…

SHOWbzzz 2 Comments
Kocham na żywo…

Pamiętam jak będąc małą dziewczynką a potem nastolatką, siedziałam w Kielcach przed telewizorem za każdym razem, kiedy wielkie medialne wydarzenia były transmitowane na żywo. Patrzyłam na prowadzących i myślałam sobie ,,aaale oni mają pracę…”. Dzisiaj myślę, że to całkiem ciekawe, bo pewnie większość osób w tym samym czasie patrzyło na śpiewających na scenie ludzi, czy gwiazdy odbierające statuetki. Ja zawsze chciałam być tymi, którzy takie wydarzenia prowadzą. Czy wtedy pomyślałabym, że kiedyś się uda? Przyznam, że chyba nie, chociaż zawsze miałam zasadę ,,dream big”. A czy pomyślałam, że olbrzymie milionowe transmisje przeniosą się do sieci? Tym bardziej… nie :)

Co tym razem?

Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

Lifestyle 147 Comments
Borelioza – przeżyłam. Przeczytaj, możesz uratować komuś życie…

18Ja swoją ,,przygodę” z przenoszoną, niezdiagnozowaną boreliozą przeżyłam. ,,Przeżyłam” nie jest tu potraktowane przypadkowo – nie chodzi o ,,przeżycie” pięknego doświadczenia, tylko pozostanie po stronie ,,życia”, bo ta franca ma to do siebie, że zabija. Podstępnie, ukradkiem, ale cholernie skutecznie. Wygrałam. Dlatego popełniam ten radosny post, żeby każdemu, kto będzie tego potrzebował pomóc chociaż wpaść na pomysł, że może to ta paskuda spowodowała, że nie pamiętasz wczorajszego wieczoru…
Zobacz jak wykryć i zabić francę

Chodź się całować – Werona…

Podróżuję Leave a comment
Chodź się całować – Werona…

Nieprzypadkowo dzisiaj oddaje w Wasze ręce zachwyty nad tym uroczym miasteczkiem. Dzisiaj o 22.30 moja podróż zostanie wyemitowana w Na Językach – nie należy tego przegapić. Pokaz Calzedonii z Ania Lewandowską. 

Nie oszukujmy się – Shakespeare mocno przysłużył się marketingowo Weronie. Ale po wizycie tam nie mam wątpliwości, że jeżeli nie on, to ktoś inny wybrałby to miasto na opisanie innej historii miłosnej. Werona jest po dziś dzień tak po prostu i zwyczajnie… ROMANTYCZNA.

,,Przyjdź nocy czuła, cicha, czarnobrewa, daj mi Romea”.

Zobacz więcej

Calzedonia w Weronie – taki tyłek poproszę…

Podróżuję, SHOWbzzz Leave a comment
Calzedonia w Weronie – taki tyłek poproszę…

Są takie wstrząsające momenty w życiu każdej dziewczyny, kiedy uświadamia sobie, że czas na serio ruszyć tyłek z pozycji siedzącej do… biegnącej. I nawet jeżeli chodzi o kobietę, która słyszy często ,,ale jesteś chuda” to okazuje się, że stan organizmu, ciała i kondycji fizycznej to nie do końca ta nieszczęsna ,,chudość”. Moim momentem  przełomowym była tortura, którą przeszłam w Wer0nie na pokazie Calzedonii, gdzie kilkadziesiąt perfekcyjnych ciał wystawiło swoje bezczelne, jędrne pośladki tuż przed moją twarzą…

Czytaj dalej

Rozdziewiczyłam Rzym… 6 rzeczy, które uczynią Twój wypad przepięknym…

Lifestyle, Podróżuję 11 Comments
Rozdziewiczyłam Rzym… 6 rzeczy, które uczynią Twój wypad przepięknym…

A może to Rzym rozdziewiczył mnie – kto wie. Tak czy siak nie wiem jak to się stało, że po przejechaniu tylu zakamarków świata to wieczne miasto pozostało tak długo ominięte. Widocznie czekało na odpowiednią chwilę – a jaka to była chwila! Wystarczyło kilka dni, żeby od nowa zarazić się od Włochów tym ich totalnym luzem, docenianiem prostych chwil jak KOLACJA i szacunkiem do swojego czasu wolnego. Nie zapierdol do utraty tchu, bo konkurencja, bo hajs, bo terminy. Praca dostosowuje się do ich życia, a nie odwrotnie. Ten relaks i zdrowe podejście do ludzkich / rodzinnych wartości jest tak urocze – szczególnie w bardziej oddalonych dzielnicach tego turystycznego miasta – że warto się w tym zatopić na dłużej, a nie tylko biec od punktu A do B.

Nie będę zanudzać o tym po ile wejście na Colloseum, a co oznacza Ciao. Oto 6 rzeczy, które moim zdaniem sprawią, że Twoja wycieczka do Rzymu będzie po prostu piękna…

Zdjęcia: @niepamietamnic K.Niziołek. 

Czytaj dalej

Rita Ora zaskakuje, Londyn wyzwala… Jeżeli życie to TAKIE POPROSZĘ.

Podróżuję, SHOWbzzz 2 Comments
Rita Ora zaskakuje, Londyn wyzwala… Jeżeli życie to TAKIE POPROSZĘ.

Wywiad z Ritą i relacja z Londynu 

Zapowiadalam własne relacje, zapowiadałam opowieści, Snapchaty i inne cuda. A jak się skończyło? Utraciłam telefon pierwszego dnia pobytu w Londynie – nie pytajcie jak, bo to akurat ujmuje mojej inteligencji.  To jest jakaś fascynująca zależność – nie wiem czy pamiętacie, ale jak byłam na służbowym wypadzie w Nowym Jorku zgubiłam telefon… Kiedy indziej będąc także zawodowo, tym razem w Mediolanie – utopiłam. Wstyd się przyznać, ale ostatecznie wcale mi go nie brakowało. Jakieś srogie fatum, albo magiczna siła nie chcą, żebym została „livestreaming-blogerką” i jednak zatrzymała się przy bazgraniu na blogu. Biorąc pod uwagę świat z twarzami wlepionymi w telefony to może nawet zdrowo? :)

Tak czy siak starałam się, żeby nie zostać uznaną za zaginioną, więc jeżeli byliście czujni mogliście towarzyszyć mi przynajmniej w części mojej podróży oraz przed/po wywiadzie z Ritą. No właśnie… WYWIAD Z RITĄ…

Kilka słów zza kulis