Cześć Szczęście !!! Gdzieś Ty było cały ten czas?

Dusza 7 komentarzy
Cześć Szczęście !!! Gdzieś Ty było cały ten czas?

Sto lat temu założyłam bloga o ,,Skazanej na sukces”. Wtedy jako nastoletnia dziewczynka byłam święcie ale to ŚWIĘCIE przekonana, że SUKCES = SZCZĘŚCIE. Dochodzisz do jakiegoś magicznego momentu, w którym od teraz już wszystko jest dobrze, twoje życie jest jak błyszcząca tęcza i ogólnie jest totalnie ekstra już zawsze. Mocno się myliłam, bo szukałam szczęście nie tam gdzie było już od dawna… Chyba żeby na 100% się o tym przekonać najpierw trzeba ten sukces  osiągnąć… Przynajmniej tak muszą zrobić głupi ludzie mojego pokroju. Muszą dążyć do tych wszystkich zabawek z przepaską na oczach po to, żeby zorientować się, że są one co najwyżej dodatkiem i umilają ten najprostszy i najlepszy stan, który nazywa się zwykłym (niezwykłym) SZCZĘŚCIEM. Stan dostępny dla wszystkich – również tych, którzy nie mają grosza przy dupie, drugiej połówki  czy prawej ręki. Szczęście jest kompletnie niezależne od tego co masz lub czego nie masz, a także co osiągnąłeś i to jest ŚWIETNA INFORMACJA.

Zdjęcia: Karol Niziołek / karolniziolek.com

Czytaj dalej

3 kroki + 30 minut = dobry początek dnia…

Dusza, Życie 11 komentarzy
3 kroki + 30 minut = dobry początek dnia…

Dobra – każdy chce mieć taki początek dnia jak ten z poniższego zdjęcia – pies, gazetka, słoneczko. Myślisz sobie: u mnie to niemożliwe. Masz rację – na tym zdjęciu pozowałam, moje rano też tak nie wygląda :D Ale mam dla Ciebie przepis co zrobić, żeby Twoje rano było tak piękne, spokojne i harmonijne, że jedyne co będzie Cię obchodziło to jednorożce.

Co jest największą przeszkodą dobrego poranka w XXI-zapierdol-wieku? GŁOWA. Od ucznia, przez człowieka pracującego po matkę karmiącą – wszyscy mamy w dzisiejszym świecie multum różnych obowiązków, które jakoś nigdy się nie kończą, zapętlają się i STRASZĄ. Dlatego tak bardzo klasycznym schematem w dzisiejszych czasach jest chodzenie spać z burzą w mózgu i szeregiem (rozsypką) rzeczy do załatwienia na jutro, a następnie budzenie się już ze sztormem w głowie bo ,,co ja tam miałam do zrobienia…” i zaczynasz pościg od pierwszej minuty. STRASZNY BŁĄD. Początek dnia tuż po przebudzeniu jest kosmicznie ważny bo ma kluczowy wpływ na to w jakim nastroju i z jakim nastawieniem dobrniemy aż do wieczora.

zdjęcia: Karol Niziołek The Other Side 

Zobacz jak to zrobić

Podróż w pojedynkę. Czy to dla Ciebie?

Dusza, Miejsca 1 Comment
Podróż w pojedynkę. Czy to dla Ciebie?

Kiedy wpadasz na pomysł LECĘ DO BOŚNI, a do tego decydujesz, że jedziesz w pojedynkę wiedz, że wszyscy będą się na Ciebie dziwnie patrzeć. Delektuj się tym bo znaczy, że masz więcej odwagi niż wszyscy zdziwieni razem wzięci :) Przed chwilą wróciłam z samotnej wyprawy, która była totalnym ideałem. Czy podróż w pojedynkę jest też dla Ciebie? Czy dasz radę zapakować plecak i pojechać SAM/a w nieznane?  Sprawdźmy… :)

Czytaj dalej

Naucz się marnować czas…

Dusza 5 komentarzy
Naucz się marnować czas…

Pamiętam z czasów dzieciństwa powiedzonko z w stylu ,,tylko głupi ludzie się nudzą” tudzież ,,inteligentni ludzie nigdy się nie nudzą”. To były czasy, kiedy na mieszkanie dostawało sie przydział, natomiast w pracy święta, weekendy i wieczory  były NIENARUSZALNE. Dzisiaj jesteśmy w czasach, w których powyżej wymienione to pobożne życzenie, raczej nie do spełnienia. Co ciekawe aktualnie wszystko zmieniło swoje znaczenie – zaharowywanie się to ,,ambicja”, pracoholizm to ,,staranie się i konsekwencja w pracy”, a święta jeżeli wolne to już ,,ciężki wypas”. Dlaczego więc kiedy współczesny człowiek pracuje jak wół, często ponad siły, zaburzając swoją higienę życia, to taka skrajność jest OK, ale przeciwieństwo tego stanu czyli NUDA to już głupota lub brak inteligencji?  Uważam, że w dzisiejszych czasach to powiedzonko powinno zamienić sie na ,,tylko zdrowi ludzie sie nudzą”, lub też ,,szczęśliwi ludzie potrafią się nudzić”. Tu wchodzę ja – cała na biało i daję zielone światło ,,MARNUJCIE CZAS” JEŻELI TEGO POTRZEBUJECIE.

czytaj dalej

Przytrafił mi się efekt motyla…

Dusza 7 komentarzy
Przytrafił mi się efekt motyla…

,,Jeden moment, jedna decyzja, jeden ruch – może zmienić życie Twoje i innych ludzi”.

Bla bla blaaaaaaa. Prawda jest taka, że w zwykłej codzienności nie oddychasz szansami, nie wzdychasz nad wyborami. ŻYJESZ i już. Miałam tak samo, a potem przytrafiło się coś dziwnego. Jeden moment, w którym bez większego patosu czy nawet entuzjazmu powiedziałam ,,dobra, zrobię to” i była to najlepsza decyzja w moim życiu i… wielu innych życiach. Oto mój EFEKT MOTYLA.

Przeczytaj

Nie chcę już być SUPERWOMAN…

Dusza 4 komentarze
Nie chcę już być SUPERWOMAN…

Kim jest SUPERWOMAN? To kobieta, która DA RADĘ ze wszystkim. Ma świetną pracę, a najlepiej dwie albo jakiś dodatkowy freelance i wszystko wykona PERFEKCYJNIE, jest zawsze pięknie ubrana, na paznokciach świeżo uzupełniona hybryda. Superwoman może być też matką, ale nie taką ,,zwykłą”, tylko koniecznie ,,sexy / fit mamą” z parentingowym blogiem, albo chociaż super estetycznym instagramem. Jest świetną kochaną, mieszkanie jest wysprzątane na tip-top, w lodówce wartościowe produkty, które utrzymają w zdrowu całą rodzinę – bo przecież to ona myśli o życiu i zdrowiu nie tylko swoim ale całej trzody. Rozwiązuje problemy młodszych braci, pogubionych rodziców, ma zawsze pulę pieniędzy ,,w razie czego” jakby innym zabrakło, jest zawsze na zawołanie kiedy jest potrzebna, wyręcza słabszych w czynnościach, które dla nich zdają się być za trudne….

SUPERWOMAN to każda kobieta, która myśli, że musi wszystko tylko dlatego, że DA RADĘ. Czy DASZ RADĘ? Oczywiście, że tak. Jednak czy warto wiecznie DAWAĆ RADĘ ze wszystkim? Ja już przestałam, bo paradoksalnie bycie zbyt silną jest… ryzykowne.

Czytaj dalej

Moje 10 lat temu…

Dusza, Życie 11 komentarzy
Moje 10 lat temu…

10 lat. Długo czy krótko? Wydarzyło się wiele czy zmieniło się mało? Czy to było cholernie dawno, czy w sumie wczoraj? Czasami myślę, że ten czas śmignął z prędkością TGV. Ostatnio jednak miałam spory przebłysk, bo właśnie kończy mi się moja pierwsza, 10-letnia wiza do USA. To oznacza, że mój pierwszy wyjazd do Stanów tuż po maturze, a jednoczeście powód dla którego otworzyłam tego bloga – to było… uwaga 10 lat temu!!!

Jaka wtedy byłam?…

Jestem najlepsza na świecie… Czy Ty też?

Dusza 6 komentarzy
Jestem najlepsza na świecie… Czy Ty też?

Post archiwalny z kwietnia 2015. Tak bardzo aktualny :) 

Myślę sobie, że nie ważne jakie góry w życiu przeniesiesz, jak bardzo przysłużysz się dla ludzkości, jak totalnie zmienisz losy danych czasów, jak zgrabny masz tyłek lub boską twarz, czy ile razy awansujesz w ciągu roku – zawsze znajdzie się ktoś SUBIEKTYWNIE  lepszy / piękniejszy/ zdolniejszy / efektywniejszy od Ciebie. Jest to idealny powód, żeby totalnie nie obracać się na oceny innych i robić swoje, bo wiesz co? Najlepszy być musisz – ale tylko dla siebie samego.
Czytaj więcej

Postanowienia noworoczne? Nie tym razem. Mam coś lepszego…

Dusza, Życie 4 komentarze
Postanowienia noworoczne? Nie tym razem. Mam coś lepszego…

Są osoby, które mają gdzieś, że idzie Nowy Rok, a Sylwester to dzień jak każdy inny. Spoko, nie mam z tym problemu, ale ja mam totalnie przeciwne zdanie i nieskromnie uważam, że moja strategia jest fajniejsza. Dlatego dzisiaj, bardzo wypoczęta, patrząc prosto na Tatry z magicznego miejsca podpowiadam  jak wykorzystać bodziec w postaci NOWEGO ROKU i zrobić sobie dobrze.

Wiele osób mówi o roku 2016 jako o wyjątkowo zmiennym – wzloty i upadki ale więcej upadków i zawodów. Nie wiem czy to jakiś pieprzony chiński kalendarz nas tak wyregulował, ale rzeczywiście sporo osób podpisuje się pod takim obrazem roku z szóstką na końcu. Dlatego tym razem uważam, że zmiany powinny iść w zupełnie innym kierunku niż coroczne czasem heroiczne i wykańczające ,,postanowienia noworoczne”. Proponuję coś zupełnie innego.

Zdjęcia: Karol Niziołek The Other Side 

Miejsce: Rezydencja Szeligówka 

Czytaj dalej