O mnie

Okiem  Skazanej na Sukces…

O blogu słowo, czyli jak przepowiedziałam swoją przyszłość…

Przepowiadanie przyszłości… nie jestem wróżką. Magii nie uprawiam, chociaż mam wrażenie, że otacza mnie cały czas… Skąd więc przepowiednia ?? Moja osobista teoria głosi, że przytłaczająca większość zjawisk przytrafiających się nam w życiu to efekt…  nas samych i naszej energii, która gdzieś tam krąży w potężnym kosmosie. Ja skazałam siebie na szczęście.

Jesteście w miejscu, w którym możecie przeczytać o tym jak moja przepowiednia  spełnia się z minuty na minutę, z roku na rok. Zobaczycie świat oczami osoby, która jest kompletną optymistką i niepoprawną hedonistką –  stoi na gruncie tylko jedną nogą (druga lewituje gdzieś bliżej cumulusów),  a mimo to realnie i konsekwentnie realizuje swoje całkiem życiowe marzenia i cele.

Czar mojej przepowiedni polega na tym, że spełnia się każdego dnia choć za niczym nie gonię, niczego nie pospieszam, do nikogo się nie porównuję, a dzięki temu niczego nie przegapiam – czerpiąc z życia nie garściami, a raczej wiadrami. Następnie piszę o każdym fragmencie też rzeczywistości, który mnie rozbawił / wkurzył / ucieszył / zainspirował / zdziwił, bądź po prostu JEST.

To jest właśnie mój sukces…. Możecie go pokochać lub znienawidzić – w końcu zawsze znajdzie się ktoś niemogący przeżyć, że ktoś  inny rozgryzł nie gdzie szukać szczęścia, a raczej gdzie było przez cały czas :]